7 powodów, dla których jesteś „Bossy”

O czym NIE JEST bycie dobrym liderem

Jan 22, 2018 – 6 min read

.

Kredyt

W przypadku niektórych osób jest to dość oczywiste. Są bezpośredni w żądaniu, aby rzeczy były zrobione, zaplanowane i dostosowane do ich sposobu. Promieniują poczuciem niepokoju, ograniczają ogólne rozmowy do tego, co można uratować przy kawie, i jeżdżą na tobie z tytułami, które klepią po plecach jak siodła. Mają swoje własne – i często surowe – sposoby ustalania kultury firmy, opracowywania strategii i terminów oraz zasad, które należy pielęgnować.

Dychają ci na kark. Wywierają na ciebie presję. Dochodzą do granic możliwości, aby cię zaniepokoić i zaniepokoić – tak bardzo, aż dostaniesz papier, wykonasz swoją pracę, a potem nie zabraknie ci wydajności w żadnym momencie.

A liderzy, którzy nie są bezpośredni w tym wszystkim – ale nadal boją się utraty charyzmy z powodu braku kontroli – szefują ci w ten czy inny sposób.

Nie ma to na celu poszerzenia puli pomysłów, poprawy jakości pracy i zapewnienia sukcesu firmy, ale raczej ograniczenie przywilejów i ustalenie, kto jest „Samcem Alfa”.

Jeśli chodzi o prowadzenie firmy, jakość przywództwa i uwaga, jaką w nie inwestujesz, mają największą dywidendę, która zwróci ci się w postaci rodzaju osoby, w jaką zostaniesz przekształcony.

Jak przyjmujesz sukces, wyższą pozycję, autorytet lub bycie kapitanem statku, mówi, co cenisz najbardziej.

Oto 7 miejsc, w których możesz być szefem swoich współpracowników i pracowników. Jeśli znajdziesz się mówiąc „tak” na którekolwiek z nich, być może będziesz musiał zweryfikować swoje cechy przywódcze.

Jeśli nie jesteś wystarczająco elastyczny, aby spojrzeć na problem z wielu perspektyw, masz bardzo krótką linię bazową, z którą mierzysz swoich pracowników i ich zdolności.

Spędzasz większość czasu w swojej głowie, żyjąc i karmiąc się wysoce narzucającym się głosem, który sam sobie wyhodowałeś. I masz uzasadnione powody, aby wierzyć, że ten głos w twojej głowie ewoluował od czasu, gdy po raz pierwszy wyruszyłeś jako dziecko, i może być tylko lepszy i silniejszy, i bardziej jednoznaczny niż kiedykolwiek teraz, gdy nie może źle stracić siebie na rzecz tego, co uważa za fundamentalne.

Budujesz swój podstawowy keynote oparty na nim: I wtedy każdy telefon, który wykonujesz, wszystko, co chcesz zrobić, skrajności, które chcesz zbadać, ryzyko, które chcesz podjąć – wszystkie są poczęte z twojego wąskiego tematu.

I szanujesz tę zasadę kciuka, którą stworzyłeś dla siebie, i którą idziesz przez cały czas – nie musisz nawet polować na wglądy, aby utrzymać się zaradnym, przychodzą one z pstryknięciem twojej podświadomości.

To właśnie wtedy przekraczasz granice swoich możliwości.

To właśnie wtedy dokonujesz osądów, gdy ktoś może jeszcze przejść przez problem słowo po słowie, tytuł po tytule i poddać go rzetelnej analizie.

Wydaje ci się, że nie popełniasz błędów. Nigdy.

To przychodzi jako łatwiejszy punkt widzenia do zaadaptowania i uwierzenia w to, niż jest to zlecanie na zewnątrz do lepszego zrozumienia siebie.

Wyraźnie przeszedłeś wiele zmagań i zmian w sobie, aby dostać się do pozycji, w której jesteś teraz. I właśnie w tym miejscu większość ludzi nie jest w stanie znieść skutków ciężko wypracowanego zwycięstwa wystarczająco szybko, aby powrócić do pierwotnego sposobu myślenia, kształtu i formy spragnionego nastolatka, który miał określony cel. Nieustannie pogrążasz się w chwilach sukcesu i pozwalasz, aby to zmieniło sposób, w jaki patrzysz na świat – i często z nowymi perspektywami (egoizmu).

Teraz wszystko, co robisz, każdy błąd, który popełniasz – znajdujesz różne sposoby, aby się usprawiedliwić, zamiast dążyć do końca, aby to radykalnie naprawić, lub zaakceptować błąd i skierować siłę roboczą na kontrolę szkód.

Jeśli utknąłeś w projekcie z bardzo nierozsądnym terminem, zmuszasz swoich rówieśników i pracowników, aby to zrobili – zamiast nadać im uprawnienia lub sprawić, aby sprawy miały się dobrze na twoim końcu.

Wierzysz, że tylko przez bycie surowym jesteś naprawdę posłuszny.

Jest zaskakująco odwrotnie.

Nie patrzysz na nich z góry z obezwładniającą wyższością. Nie trzymasz ich na smyczy, nie dyktujesz warunków i nie oczekujesz, że będą w 100% spełniać wszystkie Twoje zasady.

To dzięki poznaniu tego, co każda osoba robi lepiej od drugiej, kto z nich jest najbardziej przebojowy i jak skutecznie mogą funkcjonować jako zespół, możesz wykorzystać ich wspólny potencjał.

Jesteś zdeterminowany, aby twoje opinie miały najwyższy priorytet.

Kiedy osiągniesz pewną pozycję w życiu – po wspięciu się na kilka drabin – będziesz miał swoje własne oczekiwania do spełnienia, standardy, według których musisz żyć, cechy do zaadaptowania, samochody do kupienia, żonę do zadowolenia, dzieci do urodzenia, a potem, być może, jeszcze więcej drabin do wspięcia.

Rzeczy, które miały dla was znaczenie przedtem, tracą teraz na znaczeniu, a małe rzeczy, które zakładacie, że są charakterystyczne dla ludzi sukcesu, znajdują główną rolę w sposobie, w jaki promieniujecie emocjonalnymi cechami.

I jeden szczególny sposób myślenia, do którego dochodzicie, nie mając żadnego z jego sprzecznych skutków, jest taki, że nigdy, przenigdy, nie możecie zejść na dół – nawet w przenośni.

Im więcej drabin, po których się wspinasz, tym wyżej myślisz, że twoje opinie mają znaczenie w prawdziwym świecie.

To wpływa na relacje z twoimi pracownikami, szczególnie gdy mogą oni wnieść do stołu różne opinie, które znacznie przewyższają twoje w rozumowaniu i potencjale.

Obawiasz się sposobu, w jaki ci, którzy idą do przodu, zakłócają status quo.

Jedną z rzeczy, która może poważnie zaszkodzić ci jako liderowi jest utrata autorytetu na rzecz kogoś, kto nie jest nawet w połowie tak wykwalifikowany jak ty, ale jest w stanie poważnie i bez wysiłku pociągać za sznurki, wymyślać pomysły, o których nigdy wcześniej nie myślałeś i rozwiązania, które zajęły ci kilka dni w dochodzeniu do nich.

Więc zastanawiasz się nad tym wszystkim, przez co musiałeś przejść, aby znaleźć się tam, gdzie jesteś teraz, i nagle pojawia się ten dzieciak, który zachowuje się nie fair i próbuje to wszystko zlekceważyć.

Chcesz, aby ci, którzy się wybijają, czekali na twoje opinie, postępowali według twoich zasad i uznawali swoje ograniczenia. I do czegokolwiek dobrego dojdą – chcesz przypisać sobie zasługi.

I w końcu zawodzisz w jednej z najważniejszych prac lidera – wyodrębnieniu cennych aktywów, które nie tylko oferują swoje wysiłki w realizacji projektów z dwukrotnie większą wydajnością niż zwykle, ale znajdują sposoby, dzięki którym mogą ulepszyć firmę jako całość.

Myślisz, że tylko Ty masz stres i inne problemy emocjonalne.

Kiedy coś złego przytrafia się Tobie lub firmie, robisz wszystko, aby zlekceważyć swoją nieskuteczność z powodu wielu emocjonalnych wpływów, przez które musiałeś przejść, i poświęceń, które musiałeś ponieść.

Część bycia liderem wymaga od Ciebie poświęceń. I powinieneś wiedzieć lepiej niż używać tego jako dźwigni do wytykania palcami i chować się za tym, co nazywasz „złym dniem”.

Ale kiedy jeden z twoich pracowników nie jest w swoim żywiole, zakasujesz rękawy i robisz problem z jego wydajnością.

A zły dzień może stać się znacznie gorszy dla pracownika, jeśli musi on stale martwić się o rodzaj reakcji, jaką otrzyma od swojego lidera za wszystko, co zrobi.

Żądasz perfekcji we wszystkim, co robią Twoi pracownicy – nawet w rzeczach, które nie mają znaczenia.

Jako lider, masz obowiązek wymagać, aby twoi pracownicy wykonywali swoje obowiązki w najlepszy możliwy sposób.

Jedną rzeczą jest pokazać im, gdzie są braki, co należy zrobić i zapewnić, że zawsze będziesz kimś, do kogo mogą się zwrócić, a zupełnie inną zniszczyć ich zaufanie.

A bycie liderem polega na posiadaniu cech wspaniałego mentora.

Jak dobry mentor, musisz skupić się na swojej jasności. Musisz być zrozumiały i jasno mówić o swojej etyce – nie o swojej historii sukcesu.

To, czego wymagasz od ludzi, którym przewodzisz, nie powinno sprawiać, że czują się oni nadmiernie zaangażowani. Ich poziom pewności siebie, energii, zainteresowania, stresu oraz to, co otrzymują jako „przestrzeń do pracy”, wszystko to przyczynia się do tego, jak dobrze mogą wykonywać swoją pracę.

A jako lider musisz zrobić wszystko, aby dać im odpowiednią proporcję pracy, która sprawi, że w zamian za to dadzą z siebie najlepsze umiejętności i wysiłki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.