Coaches Express Concerns Over NCAA's One-Time Transfer Proposal

Mark Richt nie jest twoim normalnym trenerem futbolu akademickiego.

Jest jednym z miłych facetów, według tych w branży. Jest prawdziwy, szczery i autentyczny. Ci, którzy go znają, twierdzą, że nigdy nie poznał ciemnej strony tej gry – podstępnej polityki i oślizgłych taktyk. Nie należy go mylić z trenerami, którzy przypominają tłustych sprzedawców samochodów, tych, którzy kąpią się w błocie branży, która czasami może być wręcz brudna.

Ale w poniedziałek po południu, Richt, teraz na emeryturze i służąc jako analityk telewizyjny, miał coś wspólnego ze swoimi braćmi trenerskimi: jest przeciwny propozycji NCAA ogłoszonej we wtorek, aby umożliwić graczom raz w ich karierze college’u szansę na przeniesienie i konkurowanie natychmiast w ich nowej szkole.

„Wiem, mam pomysł” Richt napisał w wiadomości, która natychmiast stała się wirusowa, jedna lambasted przez wiele pro-player mediów i fanów. „Rekrutujesz i rozwijasz graczy, a kiedy uznam, że są wystarczająco dobrzy, porwę ich z twojego rosteru! Witamy w tym, co nowe normalne będzie wyglądać w futbolu uczelnianym!”

Jeśli NCAA Division I Rada zatwierdza propozycję w kwietniu, pierwszy raz transfery rozpoczynające się w roku akademickim 2020 nie musiałyby już znosić długotrwałego „roku w rezydencji” w ich pierwszym sezonie w ich nowej szkole. Propozycja jest przyspieszona. Ponieważ jest to „zmiana kryteriów” w procesie zwolnień NCAA, a nie nowa „zmiana reguł”, może uniknąć regularnego cyklu legislacyjnego i wejść w życie na długo przed konwencją NCAA w styczniu przyszłego roku.

Pomysł jednorazowego otwartego transferu zyskał ostatnio na sile w czasie, gdy NCAA jest atakowana-nawet z najwyższych poziomów (ahem, Kongres)-poza prawami graczy. Minionej jesieni, Big Ten po raz pierwszy zaproponował jednorazowe przepisy dotyczące transferu, a ACC podążyła w poniedziałek z oświadczeniem wspierającym go. Jednak zdecydowana większość trenerów D-I nie zgadzają się, mówi Todd Berry, dyrektor wykonawczy American Football Coaches Association.

W rzeczywistości, trenerzy wykazały „jednogłośny” sprzeciw wobec pomysłu na konwencjach AFCA w ciągu ostatnich trzech lat. I są trzy główne powody, dlaczego, Berry zarysowuje: (1) wolność do przeniesienia i grać natychmiast może prowadzić do szybkiego, pochopne decyzje graczy ostatecznie żałować; (2) transfery, według danych NCAA, są mniej prawdopodobne, aby ukończyć szkołę niż non-transfers; (3) i jak Richt wskazuje w swoim tweecie, ta propozycja popycha college football bliżej do wolnej agencji, z trenerów kłusownictwo od siebie nawzajem spisów nawet więcej niż już robią.

„Reguła (została pierwotnie) wprowadzona, aby utrzymać uniwersytety przed rekrutacją poza innymi kampusami”, mówi Berry w wywiadzie dla Sports Illustrated we wtorek. „To byłaby rzeczywistość, jeśli nagle powiedziałeś, że jednorazowy transfer”. Trenerzy byli w większości jasne na ich podejście do tego pomysłu przez kilka lat, Berry mówi – stoją przeciwko temu. Ponieważ jest to drażliwa kwestia praw zawodników, wielu z nich waha się, czy wypowiadać się na ten temat. To właśnie tam Berry, były trener, wkracza do akcji.

„Prowadziliśmy tę dyskusję przez długi okres czasu. Byliśmy zaangażowani i rozmawialiśmy o tym każdego roku”, mówi Berry. „Nasi główni trenerzy na każdym poziomie głosowali nad tymi rzeczami. Byliśmy jednomyślni na każdym poziomie. Mieliśmy te dyskusje prywatnie i zbiorowo. To jest uczucie i obawy, które mamy. Wyraziłem to, co sentyment jest jako grupa.”

Nie wszyscy trenerzy są koniecznie przeciwko temu, chociaż. W rzeczywistości, Michigan trener Jim Harbaugh pitched propozycję poprzez Twitter latem ubiegłego roku. „Moje przekonanie jest takie, że jednorazowy transfer powinien być dozwolony dla wszystkich studentów-atletów”, napisał Harbaugh w tweecie z lipca.

NCAA powiązała tę propozycję ze swoimi zwolnieniami transferowymi, subiektywnym procesem, który ostatnio znalazł się pod ostrzałem z powodu niespójności. Jednorazowa polityka transferowa może znacznie zmniejszyć liczbę wniosków o zwolnienie, ale nie wszyscy gracze będą się kwalifikować. Muszą oni spełnić cztery warunki, aby móc przenieść się i grać od razu: (1) otrzymać zwolnienie z ich poprzedniej szkoły; (2) opuścić swoją poprzednią szkołę akademicko uprawnione; (3) utrzymać ich postępów akademickich w swojej nowej szkole; i (4) opuścić pod żadnym zawieszeniem dyscyplinarnym.

While Big Ten i ACC dokonały ich intencje jasne z poziomu administracyjnego, inne ligi pozostały nieco mamrocze. Tymczasem, społeczność trenerska, Berry mówi, ma wielkie obawy. Berry nie spodziewał się ogłoszenia NCAA we wtorek. To było coś, co go „zszokowało”. Długo dyskutowana sprawa, miał wrażenie, że wielu przedstawicieli szkół i konferencji na razie odłożyło taką propozycję na półkę. „Wszyscy wydawali się być po drugiej stronie tego medalu zeszłego lata, ale coś się ostatnio stało”, mówi. „Nie wiem, co impet jest w tych myśli zmieniających się.”

Jedna rzecz jest pewna: Prawa graczy nigdy nie były gorętszym tematem. Kwestia odszkodowań dla sportowców znalazła swoją drogę na Kapitol, gdzie w zeszłym tygodniu prawodawcy grilowali prezesa NCAA Marka Emmerta – nie tylko w sprawie nazwiska, wizerunku i podobieństwa, ale w wielu innych kwestiach, które ich zdaniem są niesprawiedliwe dla graczy.

Dyskusja wykraczała daleko poza odszkodowania. Jeden z senatorów wezwał nawet do „daleko idącej fundamentalnej reformy” sportów uczelnianych. Inny senator przeprowadził ostrą wymianę zdań z Emmertem na temat zarówno opieki zdrowotnej nad sportowcami, jak i jednorocznych stypendiów. Senator John Tester z Montany powiedział Emmertowi, że szkoła może zdecydować się nie odnawiać stypendium zawodnika każdego roku: „To jest problem”.

Kompensata dla sportowców jest na dobrej drodze do zaistnienia. NCAA planuje wydać raport w kwietniu na temat zmian w swojej polityce, aby umożliwić graczom czerpać zyski z ich nazwy, wizerunku i podobizny. Zasada jednorazowego transferu może skomplikować sprawy jeszcze bardziej, mówi Berry. „Idziesz z jednorazowym transferem i dodać NIL,” mówi, „dzieci będą iść do tego, kto płaci im najwięcej pieniędzy. To jest prawdziwe zmartwienie dla naszych trenerów. Dajesz im jednorazowy transfer i dajesz im możliwość negocjowania (zatwierdzenia) umowy w całym spektrum…. jest to wolna agencja.”

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.