Tragedia Lynyrd Skynyrd

22 maja, 2020 – 18 min read

„Anioł ciemności jest nad tobą . . zapach śmierci otacza cię”. – „That Smell” zespołu Lynyrd Skynyrd; nagrany latem 1977 roku w Doraville w stanie Georgia. Jedna z ostatnich piosenek, które napisał Ronnie Van Zant

19 października 1977 roku Lynyrd Skynyrd zakończyli swój występ w South Carolina’s Greenville Memorial Auditorium i przygotowali się do wyjazdu na kolejny koncert w Baton Rouge, Louisiana następnego dnia. Był to ich czwarty występ w ramach zapowiadającej się na najbardziej udaną trasę koncertową zespołu, liczącą 45 występów. Dwa dni wcześniej miały miejsce dwa odrębne, ale doniosłe wydarzenia.

Pierwszym z nich było to, że epicki album zespołu „Street Survivors”, ich piąty, został wydany i osiągnął status złotej płyty. Pokazywał on gitarowe i wokalne talenty Steve’a Gainesa, który dołączył do Skynyrd rok wcześniej za namową swojej siostry, Cassie, która była rezerwową wokalistką.

Chcesz przeczytać tę historię później? Zapisz go w Journal.

Drugie było to, że 10-stopowe płomienie zostały zaobserwowane strzelanie z prawego silnika zespołu w 1947 Convair 240, prowadząc większość zespołu i załogi, aby być niezdecydowany, aby wspiąć się na jego pokładzie na wieczór 19 października.

Samolot został wydzierżawiony przez menadżera Skynyrd, Petera Rudge’a, na trzy płatności w wysokości $5,000, po tym jak zespół rockowy Aerosmith przyjrzał się samolotowi, a następnie go odrzucił. Nie byli zadowoleni z mechaniki samolotu – a palenie papierosów przez pilotów i podawanie sobie butelki Jacka Danielsa w kokpicie nie podobało im się. Albo Rudge nigdy nie widział takich rzeczy, albo się nimi nie przejmował. W każdym razie, podobno zawsze latał komercyjnie (pierwszą klasą), podczas gdy zespół został wciągnięty do samolotu sprzed 30 lat (i nie był odpowiednio konserwowany). (Aby być uczciwym wobec Rudge’a, Skynyrd miał złą reputację w większości prywatnie wyczarterowanych samolotów, co wymagało pożyczki lub zakupu samolotu.)

Planowano, że Convair zostanie sprawdzony w Baton Rouge, jak również, że po podróży będzie można się przesiąść do bardziej odpowiedniego Learjeta.

Cassie Gaines była tak przeciwna zabieraniu Convair’a z Greenville, że kupiła bilet na komercyjne linie lotnicze – ale niechętnie się wycofała, ponieważ nie chciała lecieć bez swojego brata, Steve’a. Klawiszowiec Billy Powell wspominał później, że żony i rodziny kolegów z zespołu nie chciały, by wybierali się w ostatnią podróż Convair’em. Gitarzysta Allen Collins początkowo powiedział, że nie wejdzie na pokład samolotu, bo to nie było „w porządku”. Tylko frontman zespołu, Ronnie Van Zant, wydawał się spokojny, opanowany i opanowany wobec 600-milowej podróży. Powiedział gitarzyście Gary’emu Rossingtonowi „Jeśli Pan chce, żebyś umarł w tym samolocie, to kiedy nadejdzie twój czas, to będzie twój czas.”

Samolot wystartował o 17:02 z lotniska Greenville Downtown Airport. Gdy już był w powietrzu bez incydentów, Van Zant rozłożył się na podłodze, aby rozciągnąć swoje obolałe plecy. Niektórzy z jego kolegów z zespołu zaangażowali się w awanturniczą grę w pokera, podczas gdy inni, wiedząc, że pozbędą się samolotu w Baton Rouge, grali muzykę i tańczyli w przejściach.

O godzinie 18:42 pilot Walter McCreary połączył się przez radio z Centrum Kontroli Ruchu Lotniczego w Houston. Prawy silnik zająknął się, a następnie całkowicie zgasł. McCreary poprosił o najbliższe lotnisko, jakiekolwiek lotnisko. Podano mu namiary na lotnisko McComb-Pike County Airport, cztery mile na południe od miasteczka McComb w stanie Mississippi i 17 mil od miejsca, w którym się znajdowali. Convair musiałby wykonać zakręt i zawrócić, aby tam dolecieć. Niestety, w samolocie zabrakło paliwa, a lewy silnik uległ awarii.

McCreary poinformował swoich pasażerów, aby spuścili głowy i przygotowali się na awaryjne lądowanie. Samolot, którego mechanizmy sterownicze zablokowały się po awarii lewego silnika, poruszał się ruchem bezwładnym i opadał na wysokości 4.500 stóp. Billy Powell wspominał, że nie słyszał nic poza powietrzem i wiatrem.

Perkusista Artemis Pyle, miłośnik lotnictwa, który brał lekcje latania podczas służby w Marines, był w kokpicie, gdy zaczęły się kłopoty. Jego własny ojciec zginął w katastrofie lotniczej w 1971 roku. Powiedział później, że od razu wiedział, jak tragiczna jest sytuacja, wyłącznie na podstawie spojrzenia pilota. „Mogłem zobaczyć śmierć w oczach tego człowieka”, powiedział Orlando Sentinel.

Samolot potrzebował około 10 minut, aby dotrzeć do ziemi, a koledzy z zespołu początkowo byli niedowierzający, a następnie modlili się. W zależności od tego, kto opowiada historię, Van Zant został albo obudzony z miejsca, w którym zasnął na podłodze przez ochroniarza Gene’a Odoma, zaprowadzony z powrotem na swoje miejsce i przypięty pasami, narzekając na to, że został obudzony, albo sam poszedł na tył samolotu, aby odzyskać poduszkę i uścisnął rękę Pyle’a oraz wymienił uśmiech w drodze na swoje miejsce.

McCreary i jego drugi pilot, William Gray, Jr, próbowali naprowadzić samolot na otwarte pole lub autostradę, ale bez powodzenia; byli otoczeni przez las. Billy Powell pamiętał z okien coraz większe drzewa, aż brzmiały tak, jakby na zewnątrz samolotu uderzały setki kijów baseballowych.

Convair przedzierał się przez drzewa przez 500 stóp z prędkością 90 mil na godzinę, aż ciśnienie spowodowało rozerwanie kadłuba i oderwanie skrzydeł. Każdy fotel w samolocie, z wyjątkiem jednego, został oderwany od podłogi, rzucając pasażerów na panele ścienne. Ochroniarz Odom pamiętał, że wszyscy oprócz niego mieli zapięte pasy bezpieczeństwa. To, co zostało z kabiny, po oderwaniu kokpitu i ogona, spoczęło w zagajniku drzew. Była godzina 18:53

Ronnie Van Zant zginął przy uderzeniu od tępego urazu głowy. Steve Gaines zmarł w wyniku złamania karku, kiedy został wrzucony twarzą w gródź. Asystent kierownika trasy Dean Kilpatrick również zginął w wyniku uderzenia, jego ciało zostało przebite przez kawałek samolotu. Pilot McCready i drugi pilot Gray, wciąż przypięci pasami i zwisający z pobliskiego drzewa, również zginęli przy uderzeniu. Cassie Gaines przeżyła początkową katastrofę, ale zmarła zanim przybyła pomoc. Billy Powell twierdził, że wykrwawiła się na śmierć w jego ramionach.

Bill Sykes, ekipa telewizyjna towarzysząca zespołowi, i Leslie Hawkins, jedna z rezerwowych wokalistek, przeżyli katastrofę, ale byli 10 stóp w górę na drzewie, nie mogąc się ruszyć z powodu dużego kawałka blachy, który był niebezpiecznie blisko upadku.

Powell zderzył się głową w stół, jego nos prawie oderwał się od twarzy. Słysząc wołających o pomoc ludzi, uwięzionych pod kadłubem, próbował udzielić im pomocy.

Pyle doznał złamania żeber, ale był przytomny. Gdy samolot był w swoim ślizgu śmierci, miał dalekowzroczność, aby spojrzeć przez okna i zauważyć światła z pobliskiej farmy. Gdy już się zorientował, razem z Markiem Frankiem i inżynierem dźwięku Kenem Pedenem wyruszyli pieszo, by odnaleźć tę farmę. Zajęłoby im to prawie godzinę marszu przez bagna, pod ogrodzeniami z drutu kolczastego i przez pastwisko dla krów w bólu i strachu, zanim dotarli do tej farmy mlecznej.

Dwudziestodwuletni Johnny Mote zbierał siano, kiedy usłyszał katastrofę, ale założył, że to samochód ślizgający się po żwirze. Widząc reflektory helikopterów, zmienił zdanie na temat włamania do więzienia. Kazał żonie schronić się w domu, a sam chwycił strzelbę myśliwską i stanął na straży na ganku. Kiedy Pyle, Frank i Peden potknęli się w kierunku domu, zakrwawieni i zdezorientowani, Mote najpierw oddał strzał ostrzegawczy w powietrze. Trzech ocalałych rzuciło się na ziemię, krzycząc, że przeżyli katastrofę lotniczą i potrzebują pomocy. Mote połączył kropki i natychmiast zorganizował konwój ciężarówek i czterokołowców, aby odnaleźć miejsce katastrofy i uratować ofiary.

Brak paliwa w samolocie był mieszanym błogosławieństwem. Zapobiegł on zapaleniu się samolotu, ale utrudnił jego lokalizację w ciemności.

Mote i jego konwój byli pierwsi na miejscu zdarzenia i zostali powitani przez zakrwawioną rękę wystającą z wraku oraz jęki i krzyki ofiar. Wkrótce dołączyła do nich Gwardia Narodowa, Straż Przybrzeżna i szpital Forrest County General Hospital, którzy oświetlili miejsce zdarzenia swoimi śmigłowcami i przewieźli ofiary do pobliskiego Southwest Regional Medical Center w McComb. Dwa buldożery zostały wysłane, aby zaorać drogę z autostrady 568 w kierunku miejsca katastrofy, aby pomóc pierwszym respondentom, którzy nie mieli czystej drogi. Oznaczało to, że wielu z ocalałych nie zostało uratowanych przez wiele godzin.

Dean Kilpatrick

Do tego czasu, wiadomości się rozeszły i ponad 3000 osób pojawiło się na miejscu katastrofy. Niektórzy byli tam, aby pomóc, inni, aby się popatrzeć, a jeszcze inni, co szokujące, przybyli, aby odzyskać jakąś chorobliwą pamiątkę po katastrofie. Gene Odom, ochroniarz zespołu, wspominał, że gdy leżał zakrwawiony i ranny, nieznane osoby zabrały mu portfel, obrączkę, zegarek i pieniądze. Szabrownicy zabrali również bagaże, towary zespołu, torebki i poskręcany metal z samolotu. Ponieważ niektórzy z członków zespołu grali w pokera, gdy zaczęły się kłopoty i mieli wyjęte portfele, zostały one porozrzucane po wraku, co uczyniło je łatwym celem dla szabrowników i utrudniło identyfikację ocalałych, którzy nie mieli przy sobie dokumentów.

Gitarzysta Gary Rossington, który przypomniał sobie, że słyszał dźwięk drzew uderzających w samolot, zanim stracił przytomność i obudził się, by znaleźć się na ziemi z drzwiami samolotu na szczycie, doznał dwóch złamanych rąk, dwóch złamanych nóg, dwóch złamanych nadgarstków, dwóch złamanych kostek, złamanej miednicy, przebitego żołądka i wątroby. Gitarzysta Allen Collins miał dwa pęknięte kręgi i ranę ciętą na prawym ramieniu, która była tak poważna, że lekarze zalecali amputację; ojciec Collinsa odmówił i ramię zostało uratowane. Klawiszowiec Billy Powell doznał rozległych obrażeń twarzy w wyniku zerwania się pasów bezpieczeństwa, co posłało go twarzą w stół, a także miał złamane prawe kolano. Perkusista Artemis Pyle miał złamane żebro i liczne stłuczenia i otarcia. Ochroniarz Gene Odom miał złamany kark, kiedy został wyrzucony z samolotu, a jego skóra została mocno poparzona, a jedno oko oślepione przez fosfor z flary odladzającej. Basista Leon Wilkeson miał najgorsze obrażenia spośród wszystkich ocalałych. Doznał rozległych obrażeń wewnętrznych, w tym sześciu złamanych żeber, z których jedno przebiło i rozdęło lewe płuco. Jego lewa ręka i lewa noga były dwukrotnie złamane. Wszystkie kości twarzy, w tym nos i szczęka, były nie tylko złamane, ale i rozbite, a wszystkie jego zęby, z wyjątkiem trzonowców, zostały wybite, kiedy on, podobnie jak Steve Gaines, został rzucony twarzą w gródź. Jego serce zatrzymało się dwa razy, gdy leżał na stole operacyjnym.

Ci, którzy przeżyli, nie poznali losów Van Zanta, Steve’a Gainesa, Cassie Gaines i Deana Kilpatricka. Ich ciała, wraz z ciałami McCready’ego i Graya, zostały zabrane do sali gimnastycznej w miejscowej szkole średniej, która pełniła rolę tymczasowej kostnicy.

Po wyzdrowieniu Gary Rossington wspominał, że siedział między Stevem Gainesem i Ronniem Van Zantem po jednej stronie samolotu, podczas gdy Allen Collins siedział między Cassie Gaines i Deanem Kilpatrickiem po drugiej. On i Collins zastanawiali się, dlaczego przeżyli, kiedy Van Zant, Steve i Cassie Gaines i Kilpatrick nie.

Tych, którzy przeżyli tę katastrofę lotniczą z 1977 roku, nie mieliby łatwego czasu.

Allen Collins

Allen Collins, którego prawą rękę udało się uratować dzięki temu, że jego ojciec nie pozwolił lekarzom na amputację, nadal grał muzykę, ale podobnie jak Gary Rossington cierpiał z powodu strasznych koszmarów i poczucia winy ocalałego. Obaj leczyli się alkoholem i narkotykami, ale udało im się założyć nowy zespół, Rossington-Collins Band, i wydać album. Podczas ich pierwszej trasy koncertowej w 1980 roku, żona Collinsa, Kathy, poroniła podczas oczekiwania na ich trzecie dziecko i wykrwawiła się na śmierć z powodu krwotoku. To zdruzgotało Collinsa, doprowadziło do zwiększenia ilości alkoholu i narkotyków, zakończyło trasę koncertową nowego zespołu i spowodowało rozdźwięk między nim a Rossingtonem. Rozstali się, a Collins założył Allen Collins Band w 1983 roku.

Pech Collinsa jeszcze się nie skończył. Jego nowy zespół przetrwał tylko rok i jeden album, rozwiązując się w 1984 roku. W 1986 roku, po napędzaniu się alkoholem i / lub narkotykami, rozbił swój samochód, zabijając swoją dziewczynę Debrę i pozostawiając go sparaliżowanego od klatki piersiowej w dół. Został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu za nieumyślne spowodowanie śmierci. Nigdy więcej nie zagrał już na scenie na gitarze. W 1987 roku odbył trasę koncertową z odświeżonym zespołem Lynyrd Skynyrd, wyjechał na scenę, aby opowiedzieć o tym, dlaczego porusza się na wózku inwalidzkim i odradzić niebezpieczeństwa związane z alkoholem i narkotykami. Zmarł w 1990 roku na zapalenie płuc, powikłanie paraliżu. Miał zaledwie 37 lat.

Leon Wilkeson

Leon Wilkeson, mimo dwukrotnego zatrzymania serca na stole operacyjnym, przeżył operacje i rozpoczął rehabilitację. Woda z bagien, w której zanurzone były jego rany, spowodowała zakażenie jego lewego ramienia, które niemalże wymagało amputacji tej ręki. Infekcja doprowadziła do poważnego uszkodzenia nerwów i ograniczenia ruchów, co uniemożliwiło mu grę na gitarze basowej, chyba że trzymał ją w pozycji pionowej. Mimo, że udało mu się powrócić do gry, nigdy nie był w stanie grać z pierwotną sprawnością. W 1979 roku grał w zespole Alias, a następnie dołączył do Rossingtona i Collinsa, wraz z klawiszowcem Billym Powellem, aby stworzyć Rossington-Collins Band. Kiedy zespół Rossington-Collins Band przestał istnieć, Wilkeson dołączył do Collinsa na krótko do Allen Collins Band. Na bardzo krótko związał się z chrześcijańskim zespołem rockowym Vision, wraz z Powellem, zanim w 1987 roku podpisał kontrakt na ponowne połączenie Lynyrd Skynyrd, w którym młodszy brat Van Zanta zastąpił zmarłego wokalistę. Podczas gdy trasa była udana (wyprzedana), Wilkeson obudził się w autobusie w kałuży krwi. Jego gardło zostało poderżnięte przez nieznaną osobę lub osoby. Gitarzysta Ed King (oryginalny członek Lynyrd Skynyrd, zastąpiony przez zmarłego Steve’a Gainesa) wskazał palcem na ówczesną żonę Wilkesona; ona wskazała palcem na Kinga. Sprawca Wilkesona nigdy nie został zidentyfikowany.

W 2001 roku Wilkeson został zatrzymany za jazdę pod wpływem na Florydzie. Był w mieście, aby zająć się tym zarzutem, kiedy znaleziono go martwego w jego pokoju hotelowym 27 lipca 2001 roku. Cierpiał na rozedmę płuc i chorobę wątroby, jego śmierć została uznana za spowodowaną przyczynami naturalnymi. Miał 49 lat.

Billy Powell

Billy Powell, klawiszowiec zespołu Lynyrd Skynyrd, jako pierwszy został zwolniony ze szpitala i jako jedyny członek zespołu mógł uczestniczyć w pogrzebach swoich kolegów. Był nieoficjalnym rzecznikiem Skynyrd, podczas gdy jego koledzy z zespołu wracali do zdrowia w szpitalu, dostarczając informacji prasie. Wyzdrowiał po tym, jak prawie wyrwano mu nos z twarzy, a także doznał innych obrażeń twarzy, po czym zaczął udzielać się w Rossington-Collins Band, Allen Collins Band, grupie grającej chrześcijańskiego rocka Vision i był pierwszym członkiem zespołu, który dołączył do rebootu w hołdzie Lynyrd Skynyrd w 1987 roku. Pozostanie z zespołem do końca życia.

W 2007 roku, dołączył Kid Rock grać na fortepianie dla piosenkarza „All Summer Long” hit.

Just dwa lata później, we wczesnych godzinach porannych 28 stycznia 2009 roku, zadzwonił na policję z jego domu na Florydzie, skarżąc się na zawroty głowy i trudności w oddychaniu. Do czasu przybycia policji i ratowników medycznych, był nieprzytomny i nie reagował. Wielokrotne próby ożywienia go nie powiodły się i został uznany za zmarłego na atak serca. Plotka głosiła, że poprzedniego dnia zaniedbał stawienie się na wizytę u kardiologa. Mężczyzna, którego Lynyrd Skynyrd nazwał „Gifted Hands”, miał 56 lat.

Artimus Pyle

Artimus Pyle, jedyny kolega z zespołu, który mógł dosłownie przejść pieszo z miejsca katastrofy, spędził trzy lata po niszczycielskiej katastrofie mieszkając w Jerozolimie w Jesziwie Diaspory na Górze Syjon. Po powrocie do Stanów pracował krótko z zespołem Alias, po czym dołączył do swoich dawnych kolegów z zespołu w Rossington-Collins Band. Poważny wypadek motocyklowy, w którym Pyle zderzył się z pijanym kierowcą, pozostawił nogę złamaną w 20 miejscach i zmusił go do opuszczenia grupy.

W 1982 roku utworzył Artimus Pyle Group i ponownie zebrał się z Lynyrd Skynyrd w 1987 roku. Odszedł w sierpniu 1991 roku, powołując się na problemy innych członków zespołu z alkoholem i narkotykami, jak również problemy prawne z wdową Van Zant, Judy, który został pozwany zespół w próbie mieć kontrolę nad name.

W 1993 roku, Pyle został oskarżony o próbę kapitału seksualnej baterii i lubieżnej napaści na dwie dziewczyny. Zaprzeczył zarzutom, twierdząc, że został wrobiony przez osoby w Jacksonville, Florida mobile home park, którzy mieli urazę do niego i szukali wyłudzić pieniądze od jego Lynyrd Skynyrd stowarzyszenia. Te same osoby, według Pyle’a, były tymi, które faktycznie wykorzystywały dziewczynki. Proces miał się rozpocząć w styczniu 1994 roku, ale na kilka tygodni przed rozpoczęciem rozprawy Pyle przyznał się do winy, ryzykując w razie skazania karę dożywotniego pozbawienia wolności. Skazano go na dozór kuratora i zobowiązano do zarejestrowania się jako przestępca seksualny. W 2007 roku został oskarżony o niezarejestrowanie się jako przestępca seksualny po tym, jak urzędnicy zgubili jego formularz zmiany adresu, który wysłał, gdy wraz z rodziną przeprowadził się do Karoliny Północnej. Pyle odrzucił ugodę i został uniewinniony przez ławę przysięgłych w 2009 roku.

W 2017 roku stanął w obliczu nowych problemów prawnych w związku z jego zaangażowaniem w biopic o nazwie „Street Survivor: The True Story of the Lynyrd Skynyrd Plane Crash”, w którym został pozwany przez Judy Van Zant, Gary’ego Rossingtona, Johnny’ego Van Zanta (brata Ronniego i obecnego głównego wokalisty Lynyrd Skynyrd) oraz przedstawicieli dla Allena Collinsa i Steve’a Gainesa. Produkcja biografii została na stałe wstrzymana po tym, jak sędzia okręgowy w USA uznał, że narusza ona postanowienia z 1987 roku, które zabraniały komukolwiek uczestnictwa w projekcie związanym z zespołem bez udziału co najmniej trzech żyjących członków Skynyrd z okresu przed katastrofą. Pamiętnik Pyle’a, którego publikacja była zaplanowana na październik 2017 roku, został również bezterminowo odłożony z powodu pozwu. W październiku 2018 roku nakaz został obalony; biopic został wydany w lutym 2020 roku.

Nadal mieszka w Asheville w Północnej Karolinie. Ma dwóch synów, trzy córki i dwoje wnucząt.

Gary Rossington

Gary Rossington, którego uzależnienie od narkotyków i alkoholu zostało upamiętnione w piosence Skynyrd „That Smell”, cierpiał na poważne uzależnienie od leków przeciwbólowych, konieczne z powodu obrażeń odniesionych w katastrofie lotniczej. Wytrzeźwiał i kontynuował granie muzyki, mając stalowe pręty w prawym ramieniu i prawej nodze.

Po rozwiązaniu zespołu Rossington-Collins Band w 1982 roku, założył Rossington Band z żoną Dale, co zaowocowało wydaniem albumu w 1986 i 1988 roku. W 1987 roku ponownie dołączył do zespołu Lynyrd Skynyrd, w którym pozostał do dziś. W ostatnich latach borykał się z problemami zdrowotnymi. Atak serca 8 października 2015 roku doprowadził do odwołania koncertów. W następnym roku przeszedł operację, aby naprawić zablokowaną tętnicę – w tym samym roku reaktywował Rossington Band.

Rossington nadal występuje i wraz ze śmiercią 6 października 2019 r. oryginalnego basisty Larry’ego Junstroma, stał się samotnym ocalałym z oryginalnego składu Lynyrd Skynyrd.

On i Dale nadal są małżeństwem i mają razem dwie córki.

Steve i Cassie Gaines

Rodzina Gainesów była zdruzgotana, gdy katastrofa lotnicza w 1977 roku zabrała zarówno Steve’a, jak i Cassie. Brat i siostra zostali złożeni do grobu w Jacksonville Memory Gardens. 15 lutego 1979 roku, ich matka, Cassie LaRue Gaines, zginęła w wypadku samochodowym przy cmentarzu, który był ostatnim miejscem spoczynku Steve’a i Cassie. Miała 52 lata. Została pochowana przez swoje children.

On June 29, 2000, wandale włamali się do grobów Ronnie Van Zant i Steve Gaines w Orange Park, Florida. Dwa nadziemne marmurowe pomniki zostały rozbite. Trumna Van Zanta została wyjęta z grobowca, ale najwyraźniej nie została otwarta. Prochy Gainesa, znajdujące się w plastikowej torbie, zostały wyjęte z metalowej urny; małe rozdarcie w torbie doprowadziło do rozsypania około jednego procenta jego prochów. Wandale, najwyraźniej, szukali dowiedzieć się, czy to prawda, że Van Zant został pochowany z jego podpis czarny kapelusz i jego ulubiony fishing pole.

Van Zant został ponownie pochowany na innym cmentarzu, ten w Jacksonville, z masywnym podziemnym betonowym grobowcu, aby zapobiec dalszym zakłóceniom. Pomnik na cmentarzu Orange Park pozostaje, jednak dla fanów, aby odwiedzić i złożyć wyrazy szacunku.

Ronnie Van Zant

Podczas swojego życia, Ronnie Van Zant był notoryczny w mówieniu o swojej śmiertelności i o tym, że nigdy nie dożyje 30-tki. Kiedy zmarł 20 października 1977 roku, brakowało mu zaledwie trzech miesięcy do ukończenia 30 lat.

W 2003 roku ochroniarz Gene Odom opublikował „Lynyrd Skynyrd: Remembering the Free Birds of Southern Rock”. Stwierdził w niej, że pilot Gray był potencjalnie upośledzony i zaobserwowano u niego zażywanie kokainy poprzedniego wieczoru (pomimo tego, co wykazały raporty toksykologiczne).

Co więc spowodowało katastrofę lotniczą, która zatrzymała Lynyrd Skynyrd na dekadę i na zawsze uciszyła głos, który napędzał oryginalny zespół? Oficjalnie było to wyczerpanie paliwa i całkowita utrata mocy z obu silników spowodowana nieuwagą załogi i brakiem paliwa. Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu stwierdziła, że sama awaria silnika nie powinna była być katastrofalna. Tak więc w sposób jasny i oczywisty utrata paliwa doprowadziła do rozbicia się samolotu. Pilot McCreary, wzywając pomocy przez radio, wspomniał, że w samolocie jest mało paliwa, a nie zabrakło go, więc co się stało? Po przylocie do Greenville w Południowej Karolinie samolot został zatankowany 400 galonami paliwa. Chociaż nie ma żadnych danych na temat ilości paliwa w zbiornikach samolotu w momencie rozpoczęcia tankowania, NTSB ustaliła, że średnie zużycie paliwa w samolocie 240 Convair wynosi około 183 galonów na godzinę. Plan lotu, który został złożony przez załogę samolotu z Greenville do Baton Rouge, przewidywał dwie godziny i 45 minut lotu, a na pokładzie miał znajdować się zapas paliwa wystarczający na pięć godzin. Nawet jeśli samolot był suchy z paliwa w czasie tankowania, samolot powinien być w stanie zrobić to do Baton Rouge.

NTSB stwierdził, że samolot był uruchomiony na „auto-rich”, który byłby spalił około 70 galonów paliwa więcej niż normalne zużycie. Start o 17:02 czasu EST, 16:02 czasu CST i zgłoszenie alarmowe o 18:42 czasu CST oznaczało, że samolot był w powietrzu przez prawie dwie godziny i 45 minut. Jednak samolot nie dotarł jeszcze do Baton Rouge i znajdował się około dwudziestu minut lotu poza nim. Ponieważ tej nocy nie odnotowano żadnych wiatrów bocznych, które mogłyby spowolnić samolot, należy sądzić, że albo załoga nie miała pojęcia, ile czasu zajmie jej dotarcie do Baton Rouge, albo coś poważnie spowolniło ją podczas lotu. Niezależnie od tego NTSB uznała, że załoga dopuściła się zaniedbania i/lub nie wiedziała o zwiększonym zużyciu paliwa i nie monitorowała przyrządów silnika podczas lotu, co mogłoby ich ostrzec o zużyciu paliwa.

Obydwaj piloci byli doświadczeni, więc dlaczego u licha nie monitorowali swoich przyrządów? Raporty toksykologiczne wykonane podczas ich autopsji nie wykazały żadnych oznak upośledzenia; nie wykryto alkoholu, narkotyków ani tlenku węgla we krwi. Dodatkowo, ponieważ nikt z ocalałych nie wspomniał, że któryś z pilotów był w jakikolwiek sposób upośledzony, należy to wykluczyć.

Pojawiały się również plotki i/lub sugestie, że być może jeden z pilotów, przez pomyłkę, mógł odrzucić zapas paliwa podczas próby przeniesienia paliwa z jednego silnika do drugiego. Ponieważ Convair nie miał czarnej skrzynki, ani rejestratora głosu, na pokładzie, nie ma sposobu, aby wiedzieć na pewno.

Czy samolot mógł być przeciążony? Convair mógł wystartować z masą 42 000 funtów. Z pasażerami, bagażami, pewnym wyposażeniem i paliwem na pokładzie, waga wyniosłaby około 37 000 funtów. Nie wydaje się więc, aby przeciążenie było przyczyną. I znowu, piloci byli doświadczeni i powinny być dobrze świadomi, co samolot mógł handled.

Przy czym nie ma bezpośredniej i zdecydowanej odpowiedzi, wydaje się, że załoga samolotu Lynyrd Skynyrd, z jakiegokolwiek powodu, zaniedbane do monitorowania ich tablicach instrumentów podczas lotu, aż było za późno. Wydaje się, że należało przynajmniej zauważyć, że lot trwa dłużej niż przewidywano, a ustawienie „auto-rich” zużywa więcej paliwa. Jeśli pozostałe paliwo zostało przypadkowo wyrzucone, to tego nigdy się nie dowiemy. Co jest naprawdę smutne, to fakt, że załoga samolotu przeleciała obok wielu lotnisk i pasów startowych, na których mogła bezpiecznie wylądować, w przeciwieństwie do swobodnego spadania poza McComb, Mississippi, które odebrało życie sześciu osobom i wpłynęło na niezliczoną ilość innych.

Pamiętając o ofiarach katastrofy lotniczej z 1977 roku:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.